Mam nadzieję, że znajdziecie państwo na niej
wszystkie niezbędne informacje na mój temat.
Pozdrawiam Serdecznie
Andrzej CELIŃSKI
AKTUALNOŚCI :
63 posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 19 marca 2010 r.
(Poseł Marzena Machałek: Niech pan nie krzyczy.) Sumienie mam czyste. Może nie czuję się tak bardzo źle, ale kiedy oglądam pozycję rządu w tej debacie, odczuwam taką bezsilność, jakbym miał do czynienia z Zenonem Kliszką. On naprawdę poucza, on naprawdę wie, on naprawdę jest przeświadczony o tym, że alternatywy w takim lub w innym projekcie nie ma. (Poseł Tadeusz Iwiński: Tylko Kliszko cytował zawsze Norwida.) Zdaje się, że Polakom zagraża pięć deficytów. Przede wszystkim wciąż deficyt koncepcji dotyczących Polski. Doceniam pracę zespołu ekspertów Michała Boniego, to jest pierwsza tego rodzaju próba od kilkunastu lat, i bardzo dobrze. Ale ciągle jest tak, że Polakom zagraża przede wszystkim brak pomysłu na samych siebie. (Dzwonek) To nie jest kwestia wyłącznie pracy rządu, ale przede wszystkim wielkiej debaty publicznej. To Polacy muszą mieć pomysł na siebie, a nie ten lub inny polityk, a nawet nie ten lub inny rząd. To musi być ich perspektywa. Drugi deficyt to deficyt demokracji. Mamy coraz częściej atrapy demokracji aniżeli demokrację. W tej demokracji znakomita większość Polaków nie uczestniczy. Można powiedzieć, że to ich sprawa, jeżeli nie chcą uczestniczyć, ale w tych formach demokracji większość Polaków uczestniczyć już nie może. Demokracja się zamknęła, zamknął się system artykulacji interesów i wypracowania alternatywnych programów. Mieliśmy z tym do czynienia przez pierwsze trzy godziny trwania tego punktu porządku dziennego: premier Tusk, pani Natalli-Świat, sprostowania do sprostowań. Wy jesteście już właściwie samowystarczalni, tylko że dalej jest pustynia. W najlepszym wypadku zagospodarujecie 45% tego społeczeństwa. Więcej niż połowa zostanie poza systemem politycznym. (Poseł Tadeusz Iwiński: Masturbacja intelektualna.) Po trzecie, deficyt solidarności i trochę mniej deficyt równości. Najbardziej widać to tak naprawdę wtedy, kiedy się patrzy na to, kto w jakich uczelniach studiuje, kto do jakich przedszkoli i czy w ogóle chodzi. Polska coraz bardziej się rozwarstwia, Polska jest coraz bardziej niesprawiedliwa. Polska ma bardzo wielu beneficjentów tych 20 lat, ale też coraz bardziej widoczną grupę ludzi, którzy są po prostu wykluczeni. Ich dzieci będą wykluczone, ich wnuki będą wykluczone, bo wiedza, bo książki w domu, bo umiejętność dokonywania wyborów. Nawiasem mówiąc, system edukacyjny w Polsce czeka największa reforma, reforma programowa, żeby nie tyle uczyć tego czy tamtego, ile uczyć zachowania się w sytuacjach wątpliwych, uczyć dokonywania wyboru, bo życie jest ciągłym wyborem. W końcu deficyt kapitału ludzkiego i deficyt zaufania. Budujemy – i tu oczywiście moja polityczna, ideologiczna pretensja do was, ja nie jestem liberałem – społeczeństwo korporacyjne, najzupełniej przeciwne społeczeństwu, w którym negocjuje się interesy grupowe nie wyłącznie ze względu na polityczną siłę, lecz dla osiągnięcia jakiegoś opisanego tam dobrostanu. Dzisiaj i związki zawodowe, i partie polityczne, i wielkie korporacje, w zależności od tego, które są lepiej umięśnione, wyrywają sobie kawałki Polski. Polska jako całość przestaje funkcjonować. Liczą się silni. To jest, nawiasem mówiąc, bardzo bliskie kwestionowaniu demokracji. Jeżeli jest tak... (Głos z sali: Kończ już.) ...że wygrywa wyłącznie silny, to jest tak, że słabi, a słabych jest czasem więcej niż silnych, tylko że są rozproszeni w swojej słabości, tę demokrację są skłonni zakwestionować. Mieliśmy z tym do czynienia kilka lat temu. Ciągle te groźby wiszą nad Polską. Powinniśmy wiedzieć o tym, że wciąż mamy bardzo dobry czas. Prawdę mówił pan Dorn: bardzo dobry i bardzo trudny czas, bardzo wymagający czas. Największym jednak problemem dla nas i przed nami jest problem demokracji i problem współuczestniczenia w tych wyborach, których Polska dokonuje. Otóż moim zdaniem, niezależnie już od wielkich analiz tego, co się dzieje z systemem partyjnym, z rządem, jego projektami, z państwem, ta mała debata, ten dzisiejszy dzień znakomicie oddaje to, co mam na myśli, że właściwie Sejm za bardzo nie jest wam potrzebny. Jestem w stanie to zrozumieć, gdyż człowiek, który jest przeświadczony o tym, że jego projekty, jego pomysły na Polskę są lepsze niż pomysły innych, po pewnym czasie rządzenia, z ewidentnymi sukcesami rządzenia, zamyka się. Ostatnie zdanie muszę powiedzieć. Panie ministrze... do pana Rostowskiego mówię. (Głos z sali: Przecież są jeszcze pytania.) To, co zrobiliście w sytuacji kryzysowej, a także pewien ułamek tego, co zrobiła pani minister Kopacz, że nie uległa szantażowi, naprawdę jest godne najwyższego szacunku. Odnosi się to bowiem do przyszłości. Proszę jednak nie mówić posłowi wiejskiemu, że jego rodowód nie pozwala mu na to, by uczestniczyć w debacie, skoro chce uczestniczyć. Nie wolno tego robić.
W ten sposób zaatakował mnie pan kiedyś, kiedy nie wiedział pan jeszcze, kto jest kim w Polsce, w pierwszym swoim wystąpieniu sejmowym. Potem pan znalazł formułę pewnego załagodzenia, aczkolwiek nie wprost. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że naprawdę jesteśmy wolnymi ludźmi, a zwłaszcza w Sejmie nie wolno używać argumentów ad personam, zwłaszcza biograficznych. Dziękuję bardzo.
4 Komentarzy
Wysłano 20 Mar 2010 by admin
by jw @ 19 Apr 2010 03:19 pm
przy wydruku czarne tło, tekst na mniej niż połowie strony - absurdalnie duże zużycie tonera. Tak nie powinno być. Polska nie produkuje cartridży, są drogie
by maik @ 22 Apr 2010 02:01 pm
jezeli ma sie cos do ukrycia to można to należy widzieć tylko PO jak jedyną alternatywę . Niestety polacy to nie idioci jeżeli ktoś udaje patryjotę , opzycjonistę a należy do Socjaldemokracji,boi się składać wyjasnien w IPN , to jedynaą alternatywą jest wybór Komorowskiego na prezydenta aby 100% władzy wpadlo w łapy PO , które zlikwiduje IPN i po kłopocie znowu bedą autorytety z PRLu blyszczały przed kamerami TV .
by Kaśka @ 23 May 2010 02:08 am
Szanowny Panie Pośle! Bardzo szkoda, że w naszej polityce jest niewiele osób takich jak Pan. Mam nadzieję, że przed następnymi wyborami (przecież to nie jest połowa kadencji, bo powoli zbliża się jej koniec) znajdzie Pan dla siebie miejsce w jakiejś partii (lub na jakiejś liście) i nie zniknie z życia politycznego. Trzymam kciuki.
by kris @ 02 Jun 2010 05:04 pm
Einstein mawiał "wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy". Takiej wyobraźni, wizji brakuje naszym politykom, wojskowym. Przestają mnie już dziwić wypadki lotnicze oraz powodzie. Wszystko to pokazuje jak wielce mamy nieudane rządy. Politycy już dawno zatracili znaczenie słów. Drukowanie pustego pieniądza nazywają stymulacją gospodarki zamiast okradaniem następnych pokoleń i czynienia z nich niewolników. A najgorszy jest chyba system podatkowy i emerytalny, który kompletnie czyni człowieka niewolnikiem. Państwo powinno tworzyć prawo nie naruszając praw naturalnych człowieka. Człowiek powiniem mieć zagwarantowany za darmo kawałek ziemi, by mógł postawić sobie mały domek i nie powinien płacić podatku od nieruchomości. Powinien zaś płacić, za opiekę zdrowotną, szkołę tak samo jak za każdą inną usługę. Systemy ekonomiczne są tak pokręcone, że tylko mogą już wegetować, ale socjalizm się skończy. Pytanie tylko jaki ustrój go zastąpi i czy odbędzie się to pokojowo. Życzę Panu wytrwałości w przekonywaniu polityków, iż powinni być zgodni w ustanawianiu praw naturalnych. Politycy powinni się spierać głównie w sprawach typu: jaki podatek uchwalić i w jakich proporcjach go wydać ( policja - wojsko - sądy - administracja).