MENU
KONTAKT Z BIUREM


Biuro Poselskie
Andrzeja Celińskiego

ul. Wojewódzka 23
40-026 Katowice

tel.: 0-32 209 0819

email: biuro_celinski@wp.pl

Porady Obywatelskie :
Piątek 16.00 -18.00


Dzień Dobry !


Witam na mojej stronie internetowej.

Mam nadzieję, że znajdziecie państwo na niej
wszystkie niezbędne informacje na mój temat.


Pozdrawiam Serdecznie


Andrzej CELIŃSKI



AKTUALNOŚCI :

"Sygnały Dnia" 13.08.2010 Polskie Radio


Krzysztof Grzesiowski: Poseł Andrzej Celiński. Dzień dobry, panie pośle.

Andrzej Celiński: Dzień dobry państwu.

K.G.: Jeśli pan pozwoli, jeśli państwo pozwolą, przypomnę: „W tym miejscu w dniach żałoby po katastrofie smoleńskiej, w której 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, wśród nich Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński z Małżonką i były Prezydent Rzeczpospolitej na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, obok krzyża postawionego przez harcerzy gromadzili się licznie Polacy zjednoczeni bólem i troską o los państwa” – taki napis widnieje na tablicy, która zawisła wczoraj na fasadzie Pałacu Prezydenckiego i teoretycznie ta tablica miała spór o krzyż zakończyć, ale... pana zdaniem?

A.C.: Ten spór pewnie zakończy w ciągu mam nadzieję kilku dni. Obawiam się jednak, że żyjemy w kłamstwie.

K.G.: To znaczy?

A.C.: Bo ten krzyż tam nikogo nie jednoczył. On nie spełniał swojej funkcji fundamentalnej. Jak chodzi o Kościół Katolicki, jakikolwiek spór, który się wiąże w jakiejś mierze z Kościołem Katolickim od kilku, a może kilkunastu lat ciągle ocieramy się albo wchodzimy wprost obiema nogami w kłamstwo. Ten krzyż został tam postawiony przez harcerzy ZHR i ZHP, czyli Związku Harcerstwa Polskiego i Związku Harcerzy Rzeczpospolitej. Dwie organizacje harcerskie, które się w jakiś sposób dopiero teraz, po 20 latach od 89 roku połączyły w jakimś działaniu, to jest jeden z wielkich bólów harcerstwa w Polsce, że harcerstwo było zjednoczone, a tu się nagle okazuje, że się podzieliło. Ale był taki moment erupcji, jak można powiedzieć w takiej sprawie, dobrych uczuć, ale takiego właśnie zjednoczenia wokół nieszczęścia, wokół czegoś, co wszystkich musiało, wszystkich Polaków i nie tylko Polaków musiało dotknąć. I jak to często bywa w Polsce, do tej sprawy czy wokół tej sprawy nagle pojawiły się jakieś postacie, zresztą nieliczne bardzo, tam jest kilkanaście osób tak naprawdę, tak zwanych obrońców krzyża, które absolutnie hucpiarsko zaczęły podgrzewać atmosferę, jakby ktoś czemuś tu zagrażał, jakieś roszczenia, jakiś pomnik, jakieś nie wiadomo co. To nie jest ich przestrzeń, to nie jest przestrzeń PiS-u, to nie jest przestrzeń Jarosława Kaczyńskiego. W tej sprawie obowiązuje prawo. To nawiasem mówiąc jest przestrzeń zabytkowa na dodatek. Tu obowiązuje prawo. Otóż dopóki w sprawie jest kilkanaście osób, jak się słyszy ich wypowiedzi, tak naprawdę nie warto było o nich rozmawiać, bo niczego w życiu nie zrobili, niczego nie dokonali, nie mają żadnej perspektywy, niczego tak naprawdę nie proponują. To są absolutne marginesy Warszawy, Polski, polskiego społeczeństwa. Ale tam występują politycy i to czasem bardzo wysokiej rangi. Ale także wokół tej sprawy wypowiadają się biskupi albo inni księża, czyli ludzie zaufania publicznego. Także wysocy urzędnicy państwa, niekoniecznie partyjni.

Otóż ja chciałem przypomnieć, że w państwie prawnym dopóki prawo obowiązuje, czyli się go nie zmieni, to się go respektuje. A zwłaszcza instytucje państwa są do tego zobowiązane, a zwłaszcza posłowie, którzy składają przysięgę, że będą strzec Konstytucji i przestrzegać prawa. Poseł nie może łamać prawa. Jeżeli pan by zobaczył zataczającego się pijanego na ulicy, opluwającego, nie wiem, wystawy sklepowe albo coś takiego, to pan byłby absolutnie oburzony, że jak to.... Okay, zdarzają się pijacy, ale posłowi po prostu nie wolno tego robić w sensie moralnym, w sensie jakimikolwiek. To rzeczywiście byłoby strasznie oburzające. A tu nie jest oburzające, kiedy wysokiej rangi politycy, jak Jarosław Kaczyński na przykład, w tej sprawie wypowiadają zdania, które całkowicie pomijają porządek prawny. Poseł ma prawo dążyć do zmiany prawa, jeśli uważa, że może sobie na przykład krzyż stawiać, gdzie chce. Jeżeli chce zawłaszczyć jakąś przestrzeń krzyżem, co nawiasem mówiąc, jest pomysłem nie z tej ziemi, no to niech zmieni prawo.

K.G.: Zgoda, panie pośle, ale czy nie uważa pan, że to, co miało miejsce wczoraj, odbyło się w sposób taki, no... oględnie rzecz biorąc... nie wiem, pokątny może złe słowo, ale jakiś taki dziwny, tak troszkę w tajemnicy, w błyskawicznym tempie...

A.C.: Z mojego punktu widzenia daleko ważniejsze jest to... No wie pan, to zawsze można się czepiać. Z mego punktu widzenia ważniejsze jest to... znaczy z punktu widzenia człowieka, który ceni swój kraj i prawo w nim obowiązujące. Wreszcie od 20 lat mamy prawo, stanowić prawo i my, Polacy, swoimi własnymi decyzjami, a nie narzucanymi nam skądś tam. To to państwo trzeba cenić i to prawo trzeba cenić. Otóż z mojego punktu widzenia daleko istotniejsze jest to... To nawiasem mówiąc jest nie głos Episkopatu, tylko głos ciała, które właściwie, przepraszam bardzo, mi się wydaje nie za bardzo formalne, znaczy Prezydium jest... Rada Główna Konferencji Episkopatu, przewodniczącym Konferencji Episkopatu jest abp Michalik, w tej sprawie go nie było widać. To też jest ciekawe swoją drogą, jeżeli mówimy poważnie o tej sprawie, nie tak sobie, żeby powtórzyć wszystko, co jest naokoło, ten cały szum. No ale nareszcie jednak. Dla mnie abp Nycz jest człowiekiem, który ma atrybut autorytetu. Więc jeżeli autorytet w tej sprawie zdecydował się wreszcie zabrać głos, to jest dobry znak. To jest dobry znak, nie można... Kościół nie może udawać, że tutaj nie ma sprawy, bo tutaj Kościół płaci ogromną cenę za straszny grzech, nawet taki grzech, który... fundamentalny grzech.

Ja pamiętam jeszcze jako dziecko, kiedy mówiono mi na lekcji religii, że zbawienie wyłącznie w Kościele. To nawiasem mówiąc jest heretyckie stwierdzenie, którym Kościół się żywił setki lat. To jest nieprawda, po prostu nieprawda. To się nie mieści jakby w koncepcji Boga. Znaczy w Kościele Katolickim. Czyli na przykład muzułmanin nie może być zbawiony, tak? Żyd mozaista nie może być zbawiony.

K.G.: No tak, to już wchodzimy w dysputy teologiczne, panie pośle...

A.C.: Nie, ale to są konsekwencje.

K.G.: Bo pan wspomniał o arcybiskupie Nyczu jako osobie z autorytetem, ale od razu jakby w kontrze do tego – ksiądz arcybiskup być może dowiedział się, że jedna z osób właśnie broniących krzyża powiada, że jeden ksiądz arcybiskup nie stanowi Kościoła.

A.C.: No więc właśnie, to też jest takie, no, wie pan, no... To jest taka, przepraszam, absolutna anarchia. Otóż jeżeli Kościół miał w historii, a i ma do dzisiaj taką dosyć łatwość w określaniu kogoś, że jest poza Kościołem, że na przykład nie będzie miał chrześcijańskiego pogrzebu, a tutaj wystarczy powiedzieć, że jest się katolikiem, kiedy, no, widać, no, jest się chamem, a nie katolikiem, to jest zupełnie inna kategoria, to jest kategoria religijna, wyznaniowa, świadomościowa, a tu jest kategoria po prostu... po prostu chamstwa.

K.G.: A ci, co obrażają tych, którzy stoją pod krzyżem, to też są chamami według pana?

A.C.: Oceniam wypowiedź, którą pan zacytował.

K.G.: A oglądając na przykład sprzed kilku dni te manifestacje, te happeningi? To przekroczyło pewne granice przyzwoitości?

A.C.: Wie pan, no, chcę być tutaj absolutnie zgodny ze swoimi myślami. Ja wiedziałem o tym happeningu wcześniej, zresztą byłem pytany w jakiejś stacji o moje przewidywania. Ja powiedziałem, że to się dobrze skończy, że tam nie będzie żadnej awantury. I nie było awantury. Tam się spodziewano jakichś starć i tak dalej. Nie było awantury. Ale też myślałem, wiedząc wcześniej o tym happeningu, że z pewnością tam nie pójdę, dlatego że... widzi pan, to (...) dla państwa. Uważam, że demonstrować na ulicach, strajkować, demonstrować, rozmaite tego rodzaju rzeczy robić to trzeba było w PRL–u, kiedy to było zakazane. To coś znaczyło. A dzisiaj znaczy na ogół ekspresję bardzo szczególnego, bardzo partykularnego, bardzo dzielącego w gruncie rzeczy społeczeństwo interesu. Bo to jest bardzo proste, bardzo łatwe, bo w demokracji najbardziej związane ręce mają demokraci. A ci, którzy nie szanują demokracji tak naprawdę robią, co chcą. Niestety demokracja wymaga nie tylko respektu dla państwa i prawa, ale także państwa, które, jak trzeba, wymusza ten respekt. Ja bym nie uważał, i to powiem... ja wiem, że oburzenie natychmiast wzrośnie. Ja bym nie obawiał się aresztować tych ludzi na 2–3 godziny i nie dopuszczać ich potem, bo to jest dla mnie niesłychane, że państwo polskie nie potrafi wyegzekwować prawa. Niech oni, ci ludzie, wybiorą innych posłów, którzy pozwolą im na tego rodzaju rzeczy, którzy powiedzą, że to jest normalne, że każdy może sobie wbić krzyż w każdy kawałek ziemi w Polsce, a potem go bronić.

K.G.: Dobrze, zatem jak upamiętnić tych, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem? Co na ten temat Andrzej Celiński?

A.C.: No... Znaczy nie chcę się za bardzo w tej sprawie wypowiadać, bo tutaj tak naprawdę jest kwestia przede wszystkim ludzi, którzy się zawodowo zajmują np. historią sztuki, miejscem publicznym, przestrzenią publiczną, bo to jest wiele bardzo elementów tego rozumowania. Z pewnością upamiętnienie ofiar tej katastrofy nie powinno dzielić ludzi i trzeba bardzo pilnować, że jeżeli komuś się coś wokół idei upamiętnienia nie podoba, to żeby było tych ludzi jak najmniej i żeby oni nie byli jakby głównym nurtem polskiego społeczeństwa. Z pewnością nie może być pomnika w tym miejscu, to od razu Jarosławowi Kaczyńskiemu mówię, nie może być pomnika ofiar katyńskich w tym miejscu, bo tam jest pomnik. Nawiasem mówiąc, już jeżeli tak złośliwie mówiąc, to tam jest pomnik ks. Józefa Poniatowskiego. To co? Wywalić ten pomnik? Czy obok niego taki mniejszy, na osiołku postawić? Przecież to jest jakieś, wie pan... aberracyjne w ogóle sytuacje się tworzy. Trzeba znaleźć miejsce... To musi być miejsce publiczne, bo upamiętnienie, cała w ogóle idea pomnika jest taka, żeby on w jakiś sposób na moment przynajmniej organizował myślenie ludzi, którzy widzą ten pomnik, którzy się odnoszą do tego pomnika. Więc to nie może być schowany gdzieś tam w jakimś lasku podwarszawskim, to jest nonsens. On musi być w miejscu publicznym, ale w takim miejscu, w którym będzie daleko bardziej naturalne aniżeli w tym. Bo cokolwiek nie mówić, w tej katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent i pani prezydentowa, ale poza tym bardzo wiele bardzo różnej kondycji politycznej ludzi.

K.G.: Panie pośle, dziękujemy, czas nas dogonił. Poseł Andrzej Celiński, gość Sygnałów Dnia.
Wysłano 13 Aug 2010 by admin



http://andrzejcelinski.salon24.pl/


Serdecznie zapraszam do zapoznania się z moimi wypowiedziami i przemyśleniami pod adresem
www.andrzejcelinski.salon24.pl
Wysłano 26 Jul 2010 by admin



Jarosław Kaczyński odbiera mi nadzieję na Polskę


Chciałbym, żeby wybory wygrał Bronisław Komorowski i sądzę, że jednak je wygra. Natomiast żyję w strachy, że te kilkaset tysięcy ludzi, którzy głosowali na Bronisława Komorowskiego w I turze, wyjdzie na wakacje i nie zagłosuje. Obawiam się też, trochę takiego uśpienia i tego, czego właściwie jestem pewien, że wyborcy Jarosława Kaczyńskiego, są daleko bardziej zdyscyplinowani i wierni Swojemu liderowi.
Słuchając niedzielnej debaty, a szczególnie wątku dotyczącego Białorusi, widać wyraźnie, że Jarosław Kaczyński to polityk z innej epoki i zupełnie innego towarzystwa. To jest człowiek głęboko z PRL – u, gdzie władza oznaczało władztwo, tzn. była zimna i twarda.
Pomiędzy kandydatami istnieje także różnica międzykulturowa. Jak pamiętam historię, to Polacy, moim zdaniem, zawsze stanowili dwa narody. Narody mówiące tym samym językiem, odwołujące się to tych samych faktów historycznych, ale z punktu widzenia wartości, stosunków międzyludzkich odmienne. Polska nie potrzebuje teraz dodatkowych podziałów, a wręcz przeciwnie.
Jarosław Kaczyński odbiera mi nadzieję na Polskę, Polaków traktowanych z uśmiechem, przyjaźnią i sympatią, przynajmniej w takich krajach, które kulturowo mi są bliskie w Europie
Bronisław Komorowski jest wspaniałym człowiekiem. Znam go dziesiątki lat. Jest dobrym, ideowym człowiekiem. Dla mnie dosyć miałkim jeśli chodzi o politykę

Cała rozmowa dostępna pod adresem: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,8074712,Celinski_o_wyborach__Zyje_w_strachu.html
Wysłano 29 Jun 2010 by admin



Porady przez komunikator gg


Uprzejmie informujemy, ze od 20 maja istnieje możliwość przedstawienia swojego problemu i uzyskanie porady, poprzez popularny komunikator gg.
nr gg. 23539583
Serdecznie zapraszamy do skorzystania z tej formy komunikacji z biurem poselskim Andrzeja Celińskiego.
Wysłano 20 May 2010 by admin



63 posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 19 marca 2010 r.


Pani Marszałek! Moje ego nie jest aż tak bardzo
rozwinięte jak ego niektórych moich koleżanek i kolegów
w Sejmie, więc nie mam takiej siły przebicia, żeby
nadużywać czasu, jaki jest mi przydzielony. Proszę jednak
uwzględnić, że żadnych sprostowań nie będzie i że
to, co chcę powiedzieć, chciałbym powiedzieć.
To jest ważny moment tej debaty. Nawet nie dlatego,
że jest połowa kadencji; troszkę więcej niż połowa
kadencji. To jest bardzo ważny moment dlatego,
że ten rok jest rokiem bardzo istotnych wyborów,
które mogą wyznaczyć nową perspektywę, ale mogą
też dramatycznie zacieśnić horyzont. Prawdą jest bowiem,
cokolwiek byśmy powiedzieli krytycznego wobec
kierunku neoliberalnego rozwoju Polski, że dzisiaj,
w roku 2010, politycznej alternatywy nie ma.
Nawiasem mówiąc, znając działalność Donalda
Tuska, chcę rozumieć, że jest to dla pana, panie premierze,
najpoważniejszym bólem głowy, iż Polska nie
ma dzisiaj wobec kierunku neoliberalnego alternatywy.
Jeżeli to się zawali, to wpadniemy w czarną dziurę
i te wszystkie osiągnięcia 20 lat, ale także ostatnich
2 lat, mogą być stowarzyszone z wielkim znakiem zapytania,
co dalej. A zawalić może się zawsze, doskonale
o tym wiemy. Nawet przy najlepszych intencjach i
niezłych ludziach zawalić zawsze się może.
To jest czas w perspektywie nie tylko polskiej, ale
i europejskiej, światowej, międzyepoki. Wszystko się
zmienia w sposób nieoznaczony, nieobliczalny, nieprzewidywalny.
Jesteśmy zaskakiwani w okresach 3
lat, 5 lat, 10 lat takimi zmianami, których nie jesteśmy
w stanie zrozumieć ani przewidzieć. Nie orliki
– choć one są ważne, oczywiście, bo codzienność jest
ważna – a nawet nie modyfikacja porozumienia klimatycznego
przy ogromnych kwotach, jakie Polska
oszczędza, są najważniejsze. W rzeczywistości najważniejszy
w Polsce jest klimat. Więcej powietrza dla
swobodnego działania, swobodnego myślenia, odwagi
myślenia, odwagi komunikowania się, dzielenia się
wynikami myślenia, więcej wiedzy, więcej sprawności,
więcej umiejętności, więcej komunikacji, więcej
współpracy, więcej empatii. To jest to, co będzie budować
dobre scenariusze dla Polski. Nikt nas wreszcie
nie straszy. (Poruszenie na sali)
(Głos z sali: Chyba się zapisuje do PO.)
Nikt nas wreszcie nie straszy. Lekarze mogą
wreszcie normalnie pracować. (Poruszenie na sali)
(Głos z sali: I zostawiać bezkarnie waciki w sercu.)
(Głos z sali: To jest szczyt wszystkiego.)
Nasza przyszłość bardziej zależy od potencjału i
proliferacji wolnych, dobrych mózgów, niż od dyscypliny
wprowadzanej przez partie polityczne, które
lepiej od obywateli wiedzą, co Polsce się należy. To
jest moment pytania o to, co dalej. I tu muszę powiedzieć
– nie przez złośliwość – że czas, jaki dany jest
na tę debatę, piątek popołudnie, to czas pustego Sejmu
i pustych foteli przed telewizorami. To czas tak
wykorzystany, że panowie i panie mówicie w gruncie
rzeczy do siebie. Ten format debaty pozwala co najwyżej
ludziom krytycznie do was ustosunkowanym
wykrzyczeć tę krytykę, a nie zanalizować sytuację i
powiedzieć „wydaje się”, bo człowiek poważny o ważnych
sprawach może powiedzieć, że wydaje mu się,
że można byłoby inaczej itd. Ten format pozwala porozumieć
się wam ze sobą, ale nie z innymi ludźmi.
Muszę powiedzieć, że czuję się bezsilny, i nie przesadzam.
Może czuję się mniej bezsilny niż w czasie
rządów PiS, kiedy bałem się bardziej, a sumienie
mam czyste, proszę koleżanek i kolegów. Macierewicz
długo szukał i nie znalazł.
Wysłano 20 Mar 2010 by admin



Ekonomia społeczna - informacje


Coraz większym zainteresowaniem ze strony nie tylko pracowników, ale także przedsiębiorców, cieszy się zagadnienie ekonomii społecznej, społecznej odpowiedzialności biznesu.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych tą tematyką do biura poselskiego codziennie w godzinach 14.00 - 16.00 do skorzystania z możliwości uzyskania informacji na temat ekonomii społecznej, zapoznania się z publikacjami dostępnymi na ten temat, uzyskania porady.
Wysłano 17 Feb 2010 by admin



Lepsza przyszłość dla Śląska


Biuro Poselskie Andrzeja Celińskiego uruchomiło cotygodniowe konsultacje w ramach akcji "Lepsza przyszłość dla Śląska".
Podczas wtorkowych dyżurów pracowników od 14.00 do 16.00, będzie można uzyskać pomoc w sporządzeniu dokumentów aplikacyjnych (także w języku angielskim i niemieckim), przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, a także rozwiać wątpliwości z zakresu prawa pracy.
Serdecznie zapraszamy!


Wysłano 09 Feb 2010 by admin



Biuro Poselskie


Informujemy, iż ulegają zmianie godziny otwarcia biura poselskiego.
pon - śr od 12.30 do 17.00
cz - pt 12.00 do 16.00

Porady prawne tylko po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu.

W związku z licznymi zapytaniami na temat zakresu działania biura poselskiego, uprzejmie informujemy, iż zgodnie z ustawą z 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora, wynika, iż

Art. 14.
1. W wykonywaniu obowiązków poselskich poseł w szczególności ma prawo:
1) wyrażać swoje stanowisko oraz zgłaszać wnioski w sprawach rozpatrywanych na posiedzeniach Sejmu i jego organów;
2) wybierać i być wybieranym do organów Sejmu;
3) zwracać się do Prezydium Sejmu o rozpatrzenie określonej sprawy przez Sejm lub komisję sejmową;
4) zwracać się do komisji sejmowej o rozpatrzenie określonej sprawy;
5) uczestniczyć w podejmowaniu poselskich inicjatyw ustawodawczych i uchwałodawczych oraz w rozpatrywaniu projektów ustaw i uchwał Sejmu;
6) uczestniczyć w dyskusji nad sprawami rozpatrywanymi przez Sejm lub komisje sejmowe;
7) wnosić interpelacje i zapytania poselskie.
Art. 19.
1. W wykonywaniu mandatu poseł lub senator ma prawo, jeżeli nie narusza dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów oraz wglądu w działalność organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego, a także spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz zakładów i przedsiębiorstw państwowych i samorządowych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy ustawowo chronionej.
2. Zasady i tryb udostępniania posłom i senatorom informacji i materiałów stanowiących tajemnicę państwową i służbową określają przepisy o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej.

W związku z powyższym biuro poselskie nie jest władne załatwiać spraw leżących w kompetencji innych uprawnionych organów.
Wysłano 09 Oct 2009 by admin



Do członków Socjaldemokracji Polskiej


25 lipca wysłałem Markowi Borowskiemu, jeszcze jako przewodniczącemu
Socjaldemokracji Polskiej, moją rezygnację z uczestnictwa w SDPL.
Napisałem do Niego, że bezpośrednim impulsem decyzji był przebieg
zebrania zarządu krajowego, 16. lipca br.
Wysłano 27 Aug 2008 by admin



Content Management Powered by CuteNews
 


POLECANE STRONY

Sejm
KONTAKT SKYPE


Porozmawiaj z
Andrzejem CELIŃSKIM przez SKYPE :


Skype Me™!

STATYSTYKI

web stats stat24

Biuro Poselskie Andrzeja Celińskiego Copyright © 2008 Wszelkie Prawa Zastrzeżone