środa, 28 maja 2014

Godność

W piątek, w południe rozpocznie się na Wojskowych Powązkach ceremonia pogrzebu generała Jaruzelskiego. Spocznie w kwaterze I Armii Wojska Polskiego. Pośród takich jak On, Polaków, o czasem najzupełniej odmiennych biografiach. Biografiach „przed” i „po” życiowym doświadczeniu tej strasznej dla każdego prawie z nich Rosji. Jedni byli tam, w tej I Armii na moment, aby wyjść. Inni zostali na dłużej. Niektórzy dyskontowali ten losowy tragiczny w swej istocie przypadek. Wojciech Jaruzelski był pośród nich. Kiedy mówił, że był przede wszystkim żołnierzem, to przecież wiedział iż był żołnierzem i potem dowódcą armii niesuwerennego państwa. Uczestniczył w przygotowaniu planów inwazji Danii. Łatwiej byłoby zrozumieć argumentację, że ktoś musiał brać odpowiedzialność za kraj w takich zewnętrznych okolicznościach, w których był ten nasz kraj. Ale utożsamiać się z tym?

środa, 21 maja 2014

Puk, puk

To nacjonalizm do polskich drzwi puka. Zresztą do wielu innych też. Tyle, że my stracimy więcej, jeśli skutecznie zapuka. To zwłaszcza młodzi. Słusznie sfrustrowani. Porzuceni. Ogłupieni.

środa, 14 maja 2014

Klienci, oszuści, bylejakość

Nie skarżę się. Opisuję. Relacjonuję. Daję świadectwo. W moim wieku i po moim własnym więcej niż bogatym życiu, nie mam już jakichś specjalnie osobistych ambicji. Wyżej swego nosa nie podskoczę – jak mało elegancko, lecz prawdziwie i obrazowo mogę napisać. Jest oczywiście jakiś osobisty aspekt tego, co zaraz napiszę, nawet interes, ale on niewielkie ma znaczenie.

środa, 7 maja 2014

Praca

Poza bezpieczeństwem w sensie dosłownym, dzisiaj jednak r a c z e j, czyli relatywnie do innych zagrożeń, dostatecznie ubezpieczonym, kwestia pracy jest najważniejszym z problemów Polski i Europy. Praca i konkurencyjność. Bo praca – przyzwoicie opłacona i opodatkowana (na przykład na edukacje, zdrowie, emeryturę, wypoczynek, bezpieczeństwo, kulturę) – wynika z konkurencyjności. Najpierw polskiej gospodarki, potem europejskiej, a potem, bardziej ogólnie – gospodarek tej części świata, któremu żyje się po prostu lepiej niż innym częściom świata. Dokąd płyną szerokimi strumieniami imigranci. Dokąd inni chcą przybyć, a tutejsi nie kwapią się emigrować. Idzie o świat o tych wszystkich udogodnieniach socjalnych, które są jego cywilizacyjnym dorobkiem. Świeżej zresztą daty. W produkcie tej części globu jest cena tych zdobyczy. Europa i Ameryka rozwijały się szybciej, do czasu, niż Azja dlatego, między innymi czynnikami, że były chronione barierami ceł. Dzisiaj świat jest otwarty. Gospodarka się zliberalizowała. I wciąż pogłębia się ta liberalizacja, likwidowane są kolejne bariery. Cena staje się absolutnie podstawowym, w skali masowej, czynnikiem konkurencyjności. Produkcja wiec przenosi się tam, gdzie praca tańsza, gdzie nie ma tych wszystkich wspaniałości umilających życie Europejczyka. Chiny rozwijają się w tempie 9.75% corocznego wzrostu ich gospodarki, bo są konkurencyjne, jak idzie o cenę. Najpierw przez to, że nie ma tam ograniczenia czasu pracy. W skali dnia, tygodnia, miesiąca, roku i życia (emerytury!). Nie ma tam darmowych studiów. Zakazu pracy dzieci. I jest autorytarny system rządów. Zresztą, na marginesie, zadziwiająco kompetentnych. Świadomie kształtowanych wedle najwyższych kompetencji i surowej konkurencji. Mimo jednopartyjnego systemu. Mimo braku demokracji.

środa, 30 kwietnia 2014

DEMOKRACJA. Podwójne miary

Kiedy zmienia się granice siłą, nawet mając jakieś racje za sobą, staje się agresorem. W świetle prawa i wobec zdrowego rozsądku opartym na elementarnej wiedzy historycznej i ludzkim poczuciu słuszności Rosja zabierając Ukrainie Krym jest agresorem. Lęk świata czy Rosja się zatrzyma, kiedy się zatrzyma i gdzie się zatrzyma potwierdzają słuszność tej tezy. Rosja jest agresorem łamiącym prawo międzynarodowe. Putin tej Rosji przewodzi. I ma jej demokratyczny mandat. Cieszy się i jego współczesna polityka poparciem własnego narodu. Niewspółmiernym do opozycji. Putin jest dla Rosjan „mołodiec”, „umnyj czeławiek”, bohater. Nie dlatego, że tworzy jakąś perspektywę, lecz dlatego, że pokazuje Rosjanom ich brutalną siłę. Tym nie różni się od Hitlera. Tamten też był wybrany. Gromadził tłumy. Tamten nie miał gazu i ropy, organizował pracę i gospodarkę. Hitler był nazistą. Putin nazistą nie jest. Obaj są nacjonalistami. Obaj idą do przodu, gdy czują brak wystarczająco silnego oporu. Sudety, Krym,

środa, 23 kwietnia 2014

Unia Energetyczna

Przynajmniej od 2004 roku – systematycznie, konsekwentnie, do znudzenia mówiłem w telewizjach i radiach, pisałem na swoich blogach, że wspólne zakupy ropy i gazu Unii Europejskiej to najlepsza odpowiedź na szantaż naftowy i gazowy jako instrument polityki Rosji. Chociaż należy pamiętać, że Rosja, poza sprawą dostaw ropy dla rafinerii w Możejkach na Litwie, nie zastosowała ostatecznie tego instrumentu wobec żadnego kraju Unii Europejskiej. Ale groźba wisi w powietrzu. Ponadto zróżnicowanie cen sprzedaży nie ma uzasadnienia innego niż polityczne. Polska płaci więcej niż Niemcy i inne kraje „starej” Unii. Białoruś i, jak dotąd Ukraina, płaciły znacząco mniej.